Wywiad z Markiem Szymulem, Prezesem Klubu Sportowego Ursus
Za nami trudna runda jesienna, po której zespół Ursusa zajmuje 13. miejsce. Czy jest Pan przesądny?
Nie jest to lokata, której się spodziewałem przed sezonem i 13. miejscem jestem bardzo rozczarowany. Jednak to już przeszłość, należy pracować ciężej i skuteczniej, aby nie było pechowej „13”, tylko znacznie wyższa lokata. Przeanalizowaliśmy ze sztabem szkoleniowym błędy i wyciągnęliśmy z tego wnioski. W przerwie zimowej nastąpi kilka zmian w składzie i wierzymy, że przy tak „ciasnej” tabeli znajdziemy się w pierwszej ósemce, chociaż ja po cichu wierzę w nasz sztab szkoleniowy na czele z Tomkiem Matuszewskim i stawiam na pierwszą „6”.
Do 17 marca piłkarze mają przerwę. Jak zespół będzie przygotowywał się do kolejnej rundy? Jakieś obozy, może powie Pan coś o sparingach?
Do rozpoczęcia rundy wiosennej na wiosnę, bo 2 kolejki już zostały rozegrane jesienią, przygotowujemy się zgodnie z planami założonymi w listopadzie i grudniu ubiegłego roku. Większość treningów odbędzie się na własnych obiektach, wszystkie mecze kontrolne na wynajmowanych boiskach, głównie ze sztuczną nawierzchnią trawiastą. W okresie przygotowawczym rozegramy 11 meczy kontrolnych. W lutym 2012 roku zaplanowany jest również sześciodniowy obóz przygotowawczy w Puławach, gdzie oprócz 2-3 jednostek treningowych dziennie zaplanowano dwie gry kontrolne.
Za nami już pierwszy sparing z IV-ligową Żyrardowianką wygrany 5:2. Jak skomentuje Pan postawę zespołu? Czy po takiej grze można być zadowolonym? Która formacja zaprezentowała się najlepiej?
Sparing z Żyrardowianką został umówiony głównie w celu sprawdzenia dużej grupy nowych testowanych zawodników, młodych wychowanków Ursusa oraz wyróżniających się zawodników z seniorskich rezerw. Sparing oceniam pozytywnie, zagrały dwie inne jedenastki, sprawdzono 22 piłkarzy. Z pewnością byliśmy na tle IV-ligowca zespołem znacznie lepszym, a kilku nowych zawodników grających w barwach Ursusa pokazało znacznie wyższe umiejętności aniżeli piłkarze z Żyrardowa i będą dalej obserwowani przez sztab szkoleniowy. Moim zdaniem najlepiej zaprezentowała się defensywa w I połowie i gra napastnika z dwoma pomocnikami w drugiej części gry.
A teraz czas na to, co kibice lubią najbardziej – transfery. Po 17 meczach Ursus strzelił 21 bramek, tracąc przy tym 20. Która formacja wymaga największych wzmocnień? Na jakich zawodników klub będzie stawiał?
Dopóki nie załatwimy wszystkich formalności, o personaliach testowanych zawodników w Ursusie wolałbym nie mówić. Wg. sztabu szkoleniowego każda formacja wymaga wzmocnienia, a szczególnie obsada bramkarska i defensywa.
Które mecze w przyszłej rundzie będą kluczowe? Z którymi zespołami musimy wygrać, a z którymi zwycięstwa będą wyjątkowo prestiżowe?
Każdy mecz jest bardzo ważny, w każdym spotkaniu walczymy o 3 punkty, które są nam bardzo potrzebne patrząc na ligową tabelę. Na pewno musimy wygrywać z drużynami z naszych rejonów tabeli, a najbardziej spektakularne zwycięstwo wg. mojej oceny to z pewnością na stadionie lidera Radomiaka Radom. Udało nam się w ubiegłym sezonie ograć lidera Pogoń Siedlce na ich stadionie 1:0, to może w tym sezonie powtórzymy wyczyn, tym razem w Radomiu.
Wzmocnienia drużyny to nie tylko transfery. Ursus prowadzi wiele grup młodzieżowych. Czy trenerzy obserwują zawodników z młodszych grup, którzy w przyszłości mogą stanowić o sile zespołu?
W Ursusie w 11 rocznikach trenuje około 250 młodych zawodników, dla których pierwszym krokiem w dorosłej piłce powinny być występy w I drużynie seniorów. Postawiliśmy bardzo mocno na szkolenie młodzieży i uważam, iż z roku na rok jest co raz lepiej. W tej chwili do bram I drużyny pukają wychowankowie z roczników 1994 i 1995, na treningach III-ligowca trenuje aktualnie 5-6 juniorów. Dwóch z nich: Kacper Lesiak i Krzysiek Cegiełka zagrali w ostatnim sparingu. Tych młodych chłopców należy ostrożnie i rozsądnie wprowadzać do piłki seniorskiej. W tym miejscu podkreślę, że juniorzy z rocznika 1994 wspomagani kilkoma niewiele starszymi zawodnikami prowadzą po rundzie jesiennej w A-klasie i są głównym kandydatem do awansu do Ligi Okręgowej. Uważam, że „okręgówka” to dobre przetarcie dla młodych juniorów przed pierwszymi krokami na boiskach III-ligowych lub wyższych klas rozgrywkowych. Trenerzy I drużyny Tomek Matuszewski, jego asystent Łukasz Smolarow będący koordynatorem grup młodzieżowych oraz trener bramkarzy Konrad Gołaszewski kilkakrotnie widzieli na boisku juniorów Ursusa, czy zawodników z A-klasy. Trenerzy nie tylko obserwują wychowanków, ale także młodych zawodników z innych klubów. Jednak Naszym głównym celem jest wychowywanie zawodników na co najmniej 3 ligą z poszczególnej drużyny Ursusa i wierzę, że do tego dojdziemy.
źródło: Nasz Ursus